Śmierć dłużnika a przedawnienie

0

Śmierć najbliższej osoby to dla każdego ogromny smutek i strata. Często zdarza się, że jeżeli człowiek nie pozostawił testamentu, trzeba prawnie rozwiązać kwestie dziedziczenia majątku. Pod tym względem mogą ukrywać się nie tylko kwestie nabycia majątku, ale także ewentualnych długów. Wbrew pozorom żadne z nich nie ulega zaniknięciu, ani przedawnieniu w przypadku śmierci. Nie istnieje także konkretny przepis, który ustalałby czas, w którym ktoś może upomnieć się o dług zaciągnięty przez osobę zmarłą. Nie istnieje coś takiego, jak przedawnienie długu.

Spadkobierca i testament

Dla jednych dziedziczenie po rodzinie spadku może okazać się dużym wsparciem finansowym. Dla innych z kolei może stanowić przysłowiową ,,kulę u nogi”, a to wszystko przez złe zarządzanie domowym budżetem lub nagłą śmierć. Wszystkie zaciągnięte kredyty przechodzą na osobę, która jest osobą uprawnioną do przejęcia dóbr po osobie zmarłej. Jeżeli wszystkie należności zostały już spłacone, pozostaje tylko formalne przejęcie majątku. Długi dziedziczone są jednak nawet wtedy, gdy żaden zapis nie świadczył o ich istnieniu, a oficjalny spadkobierca nic o nich nie wiedział. Zrzeczenie się majątku nie jest już taką prostą procedurą. Dlatego przed przyjęciem jakichkolwiek spadków od osób, z którymi nie miało się bezpośredniego kontaktu może dać do myślenia. Najlepiej wcześniej zrobić dokładny wywiad, aby nie wprowadzić się w kłopoty finansowe. Wbrew pozorom, polskie prawo w tym zakresie nie jest takie proste, jak może się wydawać. Te sytuacje niczym nie przypominają filmów, w którym dziedziczy się spadek po ,,ciotce z ameryki”.

Śmierć dłużnika, a przedawnienie

Jak już wspominano, nie istnieje coś takiego, jak przedawnienie długu. Jedyne co może nastąpić w przypadku dziedziczenia długów, to dogadanie się z bankiem i możliwość odroczenia spłaty. Często różne instytucje upominają się o spłatę należności dopiero po okresie kilku miesięcy, a nawet kilku lat. Nie jest bowiem uregulowany czas, jaki ma pożyczkodawca na odebranie swojej należności. Wierzyciel nawet nie musi wysyłać jakichkolwiek powiadomień o tym, że ktoś zalega ze spłatami. Po zaniechaniu systematycznych wpłat od razu może skierować swoją sprawę do komornika, który potem zajmuje się egzekucją długów.

Dlatego przed jakimkolwiek przejęciem spadku należy zaznajomić się z tym, czy dana osoba nie posiada długów. Wizyty komornika w domu to często ostateczność, na którą decyduje się wierzyciel dopiero po kilkukrotnym upominaniu pisemnym.

Udostępnij.

Zostaw komentarz